wtorek, 21 lipca 2009

BAHÁ'U'LLÁH


BAHÁ'U'LLÁH

W połowie dziewiętnastego wieku jednym z cieszących się najgorszą sławą lochów na Bliskim Wschodzie była „Czarna Otchłań” w Ţihránie. Kiedyś podziemny rezerwuar na wodę dla publicznej łaźni, miał jedno wyjście, a zarazem wejście, pojedynczy pasaż trzech pięter stromych kamiennych schodów. Więźniowie tłoczyli się w nieczystościach, marniejąc w gęstych ciemnościach, chłodzie podziemia i fetorze.

W tym ponurym otoczeniu jeszcze raz odegrało się najbardziej niezwykłe i najbardziej ukochane z wydarzeń religijnych: śmiertelnik, na pozór człowiek pod każdym innym względem, został wezwany przez Boga, aby przynieść ludzkości nowe objawienie religijne.

Był to rok 1852, a tym człowiekiem był perski szlachcic, znany dzisiaj jako Bahá'u'lláh. Kiedy był więziony z nogami w dybach i ponad pięćdziesięciokilogramowym łańcuchu na szyi, Bahá'u'lláh otrzymał wizję woli Boga dla ludzkości.

Wydarzenie to jest porównywalne z tymi wielkimi chwilami w najstarszej historii, kiedy Bóg objawił się Swoim wcześniejszym Posłańcom: kiedy Mojżesz stał przed Krzewem Gorejącym, kiedy Buddha otrzymał oświecenie pod drzewem Bodhi, kiedy Duch Święty jako gołębica sfrunął nad Jezusa, lub kiedy archanioł Gabriel objawił się Muhammadowi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz